o mnie * fav * księga

żyję >> piątek, 21 marca 2008 13:25:13
żyję - jeszcze ;]
komentarze [0]

uwaga >> środa, 29 sierpnia 2007 22:53:30
niedługo aktualizacja :)
komentarze [3]

1 rozdział >> wtorek, 3 lipica 2007 11:42:28
Gdy otworzyła oczy na chwilę zamarła. Znajdowała się w łóżku z wielkimi białymi baldachimami. Pościel i poduszki także były w kolorze bieli. I ściany. Cały pokój był w bieli! Różnych odcieniach bieli i falban, ale oprócz tego był tutaj tylko… lód! Wyjrzała przez wielkie okno tuż obok łóżka i zobaczyła tabuny śniegu! Na drzewach, polach, górach, dosłownie wszędzie! Na oknach błyszczał jasno szron i można było usłyszeć jak woda kapie z zamrożonych sopli lodu. Szczelniej opatuliła się kołdrą rozglądając się ciekawie dookoła. „Gdzie ja jestem?”
-Dzień dobry- do pokoju weszła dziewczynka, mniej więcej 7 letnia. Była niesamowicie piękna! Długi złoty warkocz sięgał jej do pasa i szare oczy błyszczały ciekawsko. W rekach trzymała tacę ze śniadaniem- wyspała się pani?
„Ma takie same oczy jak ja”- pomyślała Menira i kiwnęła głową
-To dobrze! Tutaj ma Pani śniadanie.
-A gdzie jestem?- wypaliła Menira szybko
-W domu mego taty- mała uśmiechnęła się miło – to on Panią znalazł i kazał mi się Panią opiekować.
-Aha – mruknęła Menira raz jeszcze rozglądając się dookoła. Co dziwniejsze nie czuła strachu tylko spokój. Tak jakby tutaj już była..- a kim jest Twój tatuś? Będę mogła z nim porozmawiać?
-Królem!- wykrzyknęła mała z czego Menira zachłysnęła się pitym właśnie sokiem – coś nie tak?
-Nie, nie skądże.. – „Królem? Gdzie ja jestem?”
-Królem Alexander V Chwalebny.
- Myślałam że przydomki nadaje się dopiero po śmierci – mruknęła cicho do siebie a potem dodała głośniej – a mogłabyś zaprowadzić mnie do tatusia?
Oczy dziewczynki rozszerzyły się szeroko ze zdumienia i strachu.
-Nie mogę. Tylko tata decyduje kiedy i z kim się widzi.
-Aha.. – mruknęła zawiedziona – A jak Ci na imię?
-Casandra, najmłodsza córka króla. – odpowiedziała z duma.
-Księżniczka Casandra.- roześmiała się serdecznie Menira. – Potowarzyszysz mi przy śniadaniu księżniczko?
-Z przyjemnością Pani.
Menira spojrzała na jedzenie. Sok który już spróbowała pomimo swego pomarańczowego koloru był zamarzniętą wodą. Było tam coś co przypominało chleb z czymś zaszronionym na wierzchu i coś smażonego. Czuła na sobie wzrok dziewczynki więc chwyciła „kanapkę”. W smaku przypominało to surową rybę na chlebie, ale było smaczne. No a coś smażonego to smażona ryba.
-Podobne do kuchni japońskiej. – skomentowała przegryzając chlebem.
-Czyli dobre? – zaniepokoiła się Casandra.
-Bardzo! Słowa uznania dla kucharza.
Blondynka uśmiechnęła się szeroko i już miała cos powiedzieć, gdy do pokoju weszła inna dziewczyna. Była ona starszą kopią Casandry w błękitnej sukni.
-Dzień dobry Pani – dygnęła – Cassi daj Pani coś do ubrania, jak skończy śniadanie. Ojciec Pani oczekuje. – zwróciła się do Meniry, ponownie dygnęła i wyszła. Czarnowłosa z tostem w ręce spojrzała z zapytaniem na Casandrę.

komentarze [22]

Prolog >> niedziela, 24 czerwca 2007 16:34:35
Menira weszła do domu całkowicie wykończona. Cały dzień w szkole, potem spotkanie z przyjaciółmi i na koniec próba kapeli. Rzuciła plecak w korytarzu i weszła do kuchni, gdzie mama krzątała się przy garnkach.
-Co tak późno córuś?
-Ciężki dzień. Co na obiad?
-Za chwilę będzie schabowy.
-Długą chwilę?- zapytała pesymistycznie dziewczyna patrząc na rozgardiasz w kuchni,
-Jakąś godzinę.- odburknęła mama gwałtownie trąc surówkę.
-Idę odpocząć.
Menira powolnym krokiem powlokła się do pokoju. W między czasie spojrzała w lustro wiszące w holu. Długie czarno-czerwone włosy oplatały jej twarz. Ciemne oczy i śniada cera nadawały jej nietypowego wyglądu, ubrana w luźne spodnie i podkoszulek jako jedyne dodatki uznawała liczne bransoletki na nadgarstkach. Na szyi połyskiwał naszyjnik w kształcie zamarzniętej kropli wody, błyszczący ze specyficznego szkła. Weszła do czarnego, punkowego pokoju i rzuciła się na łóżko. „Trzeba się wziąć za naukę, obejrzeć wiadomości, przeczytać książkę…” rozmyślała lekko i niespodziewanie zapadła w sen…
komentarze [9]

Witam ;) >> niedziela, 24 czerwca 2007 15:54:33
Zapraszam do wciągającego i pełnego zaskoczeń mojego najnowszego dzieła który ma tytuł "Na Lodzie". Nie bedzie ono długie ale na pewno czytanie sprawi Wam nie małą przyjemność!
Pierwszy rozdział najprawdopodobniej pojawi się dzisiaj, więc zapraszam gorąco ;)

Narami Cambel
komentarze [0]




Fav


Archiuwum
2007
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)

2008
marzec (1)



Szablon zrobiła Narami dla
Na lodzie.